Ślub na Dominikanie – jak go zorganizować?

Jeśli zawsze marzył ci się ślub w kameralnej atmosferze, w otoczeniu piaszczystej plaży, przejrzystej wody i egzotycznych palm i kwiatów, Dominikana jest jak znalazł. Zwłaszcza że załatwienie wszystkich formalności wcale nie jest takie skomplikowane, jakby można było przypuszczać.

Ślub na Dominikanie – organizacja

Prawda jest taka, że miejscowi już zwietrzyli pomysł na biznes i większość hoteli ma w ofercie jakąś formę uroczystości ślubnych. Możemy też wynająć miejscową firmę zajmującą się organizacją albo zdecydować się na ofertę ślubów na Dominikanie polskiego biura podróży. Jeśli chodzi o ceny, wychodzą porównywalne, ale ta ostatnia opcja jest zdecydowanie najlepsza dla wszystkich tych, którzy za załatwianiem formalności na własną rękę nie przepadają. Plus w przypadku hoteli trzeba być bardzo ostrożnym i o wszystko dokładnie wypytać. Nie raz nie dwa widziałam na Dominikanie ślub na plaży, w trakcie którego wokół pary młodej pałętali się rozbawieni turyści w strojach kąpielowych i strzelali sobie selfie 😉 Więc jeśli taka oprawa nie należy do waszych marzeń, lepiej uważnie przyglądajcie się ofertom.

Jak wygląda ślub na Dominikanie?

Generalnie w większości przypadków w ofercie znajdziecie mniej więcej coś takiego jak powyżej. Kolor baldachimu zazwyczaj można sobie wybrać, podobnie jak ozdoby. I tu ważna uwaga: nie zdziwcie się, jeśli w najtańszej ofercie nie będzie żywych kwiatów. Za taki rarytas trzeba dopłacić. Podobnie jak za inne atrakcje, które zobaczycie w folderze, chociażby za towarzystwo wyjątkowo popularnych białych koni w trakcie uroczystości. Oczywiście każdy ma swoje preferencje, ale ze swojej strony tylko powiem, że na ślubie nie warto oszczędzać, więc jeśli marzy wam się sesja na białych koniach na tle lazurowej wody i piaszczystej plaży, bierzcie konie. Bo potem będziecie żałować 😉

Kilka uwag praktycznych

Na początek musimy wyjaśnić sobie jedną rzecz: na Dominikanie, wbrew temu, co widać w folderach biur podróży, nie zawsze świeci słońce. Mamy tam porę suchą i deszczową, a i w trakcie suchej zdarzają się dni, gdy makijaż spłynie ci z twarzy razem z deszczem. Ale generalnie od mniej więcej listopada do marca powinniście być w miarę bezpieczni od pogodowych niespodzianek i wszelakich kataklizmów. Na plus: na Dominikanie wszyscy wiedzą, że nikt nie chce brać ślubu w deszczu, więc zazwyczaj nie ma większych problemów, żeby ceremonię trochę przesunąć. Ale lepiej zawczasu się dopytać 😉

Kolejna rzecz, czyli ukochana przez wszystkich biurokracja. Po pierwsze: ślub cywilny na Dominikanie prowadzą tak zwani sędziowie pokoju. I tu uwaga: ceremonia musi być po hiszpańsku (takie prawo). Jeśli Wam nie po drodze z tym pięknym językiem, musicie zdać się na tłumacza.

Po drugie: musicie zorganizować sporo papierów i przetłumaczyć je – u tłumacza przysięgłego oczywiście – na hiszpański. Plus nie obejdzie się bez apostille. To ostatnie załatwicie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych (ostatnio jak sprawdzałam było na Szucha w Warszawie). I jeszcze jedna uwaga: dokumenty są ważne tylko przez 90 dni, więc miejcie to na względzie, planując ślub.

Uwaga, uwaga, uwaga

Najszybciej i najtaniej dokumenty, które są potrzebne, można załatwić przez firmę  w Polsce zajmującą się organizacją ślubów za granicą. Unikniemy kosztów wyjazdów do Warszawy i niepotrzebnych pomyłek przy apostillowaniu (tak, tak, zdarzają się ). Firma wyśle dokumenty do urzędnika Dominikany i potwierdzi datę ślubu, co też jest wyjątkowo istotne w tym temacie.

Co konkretnie będzie wam potrzebne? Już wyliczam (jak widać, wprowadziłam kilka poprawek ;)):

  1. akty skrócone urodzenia
  2. zaświadczenie o stanie cywilnym – nie trzeba. ale konieczne jest zaświadczenie, że zgodnie z prawem polskim można wziąć ślub za granicą
  3. jeśli któreś z was brało już ślub, poświadczenie zmiany nazwiska, rozwodu lub śmierci eks-partnera – nie trzeba.
  4. paszporty (ich oczywiście nie trzeba tłumaczyć ani latać w ich sprawie do MSZ ;)) – zarówno wasze, jak i świadków. A skoro już jesteśmy przy świadkach…

Świadkowie na ślubie na Dominikanie

Oddzieliłam ten fragment dotyczący papierologii z premedytacją i pełną świadomością. Dlaczego? Żeby was przestrzec, że na Dominikanie świadkiem na ślubie nie może być nikt z rodziny. Powtarzam: nikt z rodziny. I koniec. Kropka. Nie da się tego obejść i już, więc nawet nie próbujcie.

I teraz macie dwa wyjścia. Albo zabieracie ze sobą przyjaciół (którzy nie dzielą z wami nazwiska), ale zdajecie się na organizatora waszego ślubu. Tak, w większości pakietów świadkowie też są w cenie 😉 Ja bym wolała konie, ale o gustach się nie dyskutuje.

Ostatnia – wcale nie tak drobna – porada

Powoli zbliżamy się do końca naszej ślubnej dominikańskiej eskapady. Została nam jeszcze jedna kwestia, czyli w co się ubrać. A raczej: czego broń boże nie ubierać na ślub na plaży.

Przestrzegam was z całą mocą: garnitur i wielowarstwowa sukienko-beza to najgorsze, co możecie sobie zrobić w ten piękny dzień. Zwłaszcza jeśli uzupełnicie je pełnymi butami, do których z uporem maniaka będzie wsypywał się piasek (a będzie – gwarantuję, bo dominikański piasek jest bardzo podstępny i nie lubi głupich pomysłów w postaci eleganckich, pełnych butów na plaży). Ubierzcie się w coś na luzie: nie dość że będziecie się swobodniej czuć, to jeszcze nie ugotujecie się w dominikańskim słońcu.

To chyba wszystko. Powodzenia w organizacji! 🙂

Postscriptum: Cena, czyli ile kosztuje ślub na Dominikanie

I oczywiście jednak zapomniałam o dość ważnym aspekcie organizacji ślubu na Dominikanie, czyli o jego CENIE. Odpowiadając więc na pytanie, ile kosztuje ślub na Dominikanie… Tyle, ile jesteś w stanie wydać. To oczywiście żart, ale tylko po części, bo bez większego problemu na mojej ukochanej wyspie da się zorganizować takie atrakcje, jak lot helikopterem do ślubu… Ale nie o tym teraz, a o cenie bardziej przyziemnych pakietów ślubnych.

Przede wszystkim cena jest zależna od miejsca ceremonii – firmy proponują już pakiet dekoracyjny z miejscem od 900USD + formalności urzędowe 995USD, ale na plaży poza hotelem, gdzie są turyści, np.: na plaży Macao lub Saonie – jak niefajnie może taka ceremonia wyglądać, pisałam już powyżej. Jeśli chcemy mieć plażę kameralną z prawdziwego zdarzenia, bez turystów i w pełni przygotowaną do prywatnej sesji fotograficznej z huśtawką , hamakiem, mostkiem i gajem palmowym, to warto o takie miejsce pytać i takie wyceniać!

Przy okazji, żeby nie demonizować ślubów na Saonie: Saona też może być kameralna ale trzeba znaleźć odpowiednią firmę , która ma dostęp do plaży gdzdie jest przygotowane wydzielone miejsce do ceremonii.

Podsumowując, podstawowe pakiety (bez żywych kwiatów, ale za to ze stadami gapiów ;)) zazwyczaj zaczynają się w granicach 900USD. Żeby cieszyć się dodatkowymi atrakcjami, zapłacimy w okolicach 1200-1500USD (przy 1500 można już mieć tu i ówdzie wspominanego przeze mnie białego konia ;)). Przy okazji uczulam: pytajcie, co dokładnie jest w cenie i zaznaczajcie, że zależy wam na prywatnej plaży. U niektórych organizatorów dostaniecie kwiaty, u innych będziecie musieli dopłacić, u większości w pakietach podstawowych poczęstunek jest bardzo skromny (a czasem obejmuje tylko szampana), u innych dostaniecie kawałek tortu.

Teraz to naprawdę już wszystko.