Kiedy najlepiej polecieć na Dominikanę?

Kiedy najlepiej polecieć na Dominikanę – to chyba jedno z najczęstszych pytań, które zadają mi znajomi. Jeśli o mnie chodzi, kocham Dominikanę niezależnie od pory roku, ale wy oczywiście możecie mieć inne zdanie na ten temat, zwłaszcza że zwiększone niebezpieczeństwo pojawienia się huraganów może działać odstraszająco 😉

Szczyt sezonu, czyli kiedy najlepiej jechać na Dominikanę?

Szczyt sezonu turystycznego na Dominikanie to w sumie dwa szczyty 😉 Pierwszy mamy mniej więcej od połowy listopada do połowy marca, drugi to lipiec i sierpień. Na najlepszą pogodę można liczyć od stycznia do marca, ale to wcale nie znaczy, że w innych miesiącach jest źle. Ba, wręcz przeciwnie! 🙂 Kilka rzeczy warto jednak wiedzieć, zanim polecimy na Dominikanę, żeby potem nie było rozczarowań – jak już wspominałam, Dominikana, tak jak i całe Karaiby, ma nie tylko porę deszczową, ale także sezon huraganowy.

Sezon huraganowy i pora deszczowa na Dominikanie

huragany na Dominikanie
Huragany i gwałtowne deszcze na Dominikanie – kiedy jechać, żeby ich uniknąć?

Z założenia pora deszczowa na Dominikanie ciągnie się od maja do grudnia, ale warto doprecyzować, że deszcz dominikański z polskim smętnym i zaciągniętym na wiele godzin niebem ma z reguły niewiele wspólnego. Zazwyczaj na Dominikanie mamy gwałtowne opady, które nie trwają za długo – a po nich słońce, które szybko wszystko osusza, bardzo często w towarzystwie tęczy. Brzmi pięknie, prawda? Cóż, nie od dziś powtarzam, że Dominikana to raj na ziemi 😉

Natomiast jeśli chodzi o huragany na Dominikanie, sezon, tak jak i na całych Karaibach, trwa od czerwca do listopada. Z tym że moja ukochana wyspa ma zazwyczaj mnóstwo szczęścia, a huragany lubią omijać ją bokiem 😉 Ale dla porządku napiszę, że szczyt aktywności huraganów i innych mało przyjemnych zjawisk pogodowych zazwyczaj przypada na końcówkę sierpnia i początek września.

Huragany na Dominikanie
Co piszczy w pogodzie, czyli mapa z aktualnym zagrożeniem huraganami i innymi chacharami (odświeża się na bieżąco). Źródło i więcej map: National Hurricane Center.

A przy okazji warto przypomnieć, skąd tak właściwie wzięło się słowo huragan, bo to bardzo ładna historia, o której już pisałam w tekście o zniszczeniu osady dominikańskiej La Isabela:

Huragan to słowo pochodzące z języka Tainów, które przywędrowało do Europy za pośrednictwem hiszpańskiego huracán. Juracán był u Tainów bogiem burz i sztormów, który mieszkał na górze El Yunque na Portoryko. Tainowie wierzyli, że Juracán zsyła gwałtowne burze, gdy jest niezadowolony ze swoich wyznawców.

Dominikańskie huragany – czy jest się czego bać?

Z założenia tak, w końcu matka natura potrafi być okrutna i nieprzewidywalna, ale w praktyce potężne huragany zdarzają się dość rzadko (co kilkanaście, kilkadziesiąt lat rzadko ;)). Warto sobie też uświadomić, że nadejście huraganu po prostu widać i czuć – i to nie tylko w powietrzu: patrz powyższa mapka. Zresztą nawet jeśli traficie na Dominikanie na huragan (co jest mało prawdopodobne), obsługa hotelu i służby porządkowe naprawdę będą wiedziały, co robić.

Obserwacje wielorybów na Dominikanie – uwaga na terminy!

Dominikana obserwacja wielorybów
Ten konkretny humbak akurat nie pływa u wybrzeży Zatoki Samaná na Dominikanie, ale jest humbakiem, więc zasługuje na gościnne występy 🙂

Jeszcze jedna uwaga. Jeśli zależy wam na tym, żeby na Dominikanie obserwować wieloryby, najlepiej szukać terminów wakacji mniej więcej od połowy stycznia do końca marca. To atrakcja sezonowa, o czym niestety nie wszyscy pamiętają, a naprawdę warta uwagi. Chociaż może nie jestem obiektywna, bo humbaki kocham z całego serca 😉 Bo jak nie kochać stworzeń, których oficjalna nazwa brzmi długopłetwce oceaniczne 😉